Cześć, nazywam się Damian Kania mieszkam w Dusznikach Zdroju u podnóża gór Orlickich i Bystrzyckich, niedaleko Gór Stołowych Jestem pasjonatem biegów górskich na dystansach długich i ultra. Mam 47 lat i pięć lat temu zacząłem biegać po czteroletniej przerwie od sportu. Była ona spowodowana narodzinami mojej młodszej dwójki dzieci, która dołączyła do starszego brata, piłkarza lokalnego klubu Pogoń Duszniki, z którym byłem związany przez wiele lat. Klasycznie jak to bywa w większości przypadków, zacząłem biegać dla zrzucenia co najmniej piętnaście kilogramów nadwagi:), żeby po kilku miesiącach wiedzieć, że moją drogą będzie ultra. Oczywiście na początku chciałem na już, bez żadnego planu według zasady im więcej i ciężej tym lepiej, co skutkowało popularnymi kontuzjami tj. ITBS, zapalenie rozcięgna podeszwowego. Efektem było to, że zacząłem sięgać po każdą możliwą wiedzę; książki, artykuły, podcasty, dzięki czemu trenuję teraz w sposób zorganizowany zakładający realizację wyznaczonych celów. W tym roku moimi głównymi startami są Sudecka 100 oraz DUT 102 w Chorwacji. Aktualnie jestem w trakcie nabywania certyfikatu trenera biegów ultra amerykańskiej organizacji UESCA.
W trakcie tej biegowej drogi, podczas setek godzin treningów, na szlakach górskich w Polsce i zagranicą powstał pomysł stworzenie małego biura podróży, organizującego wyjazdy na obozy biegowe i festiwale ultra. W podjęciu ostatecznej decyzji pomogło mi doświadczenie niesamowitej energii , którą odbieram od Was podczas zawodów na trasie biegu oraz po ich zakończeniu.
„Największym zwycięstwem w biegach ultra nie jest meta, ale ta chwila na trasie, w której decydujesz, że Twój cel jest ważniejszy niż Twój ból.”




